0002-2752-ok_adka_odpoczynek_po_niczym_b_sml_120

Odpoczynek po niczym

Autor:  Michał Piętniewicz
Gatunek: Poezja
Wydawca: Miniatura
Data wydania: 2011
Data dodania:  08 lutego 2011, 15:01:07
ISBN: 978-83-7606-240-2

Krótki opis:

Jest to książka poetycka o poezji, miłości, szaleństwie, lęku i przekornej nadziei.

Fragment:

Żegnanie


miałem dzisiaj sen umierałem na śmiertelną chorobę
powiedziałem wszystkim moim przyjaciołom dobranoc
powiedziałem dobranoc Annie kiedy ją dzisiaj przypadkiem spotkałem
temu mojemu miastu również powiedziałem co trzeba

powiedziałem dobranoc moim przyjaciołom wiem że oni
będą wyrozumiali i sobie również powiedziałem dobranoc
bo śniło mi się że jestem dzieckiem i że matka i ojciec
opiekują się mną i kładą na moją rozgrzaną głowę wilgotne okłady
i umierałem w moim łóżku nie zdążywszy się pożegnać z nikim

a czasem zastanawiam się jakby to było umrzeć i czy taka śmierć
jest w ogóle coś warta prócz tego co niewypowiedziane co tli się
delikatnie szumi w uszach rozchodzi się po ciele i brzęczy jak dzwonki
tak to te zimowe dzwonki i to ta śmierć zimowa przychodzą
do mnie z niedźwiedzim okładem i kopcącą lampą zadają mi pytania
czy żyłeś dobrze? czy osiągnąłeś co chciałeś czy też zwykłość twoja
pozostanie niezauważona czy może rozpozna ją kiedyś przyjaciel

powiedziałem dobranoc Annie kiedy ją przypadkiem spotkałem
życzyła mi wesołego jajka ale to był dobrze naostrzony sztylet
który wszedł jak w masło w moje biedne trzewia powiedziała to
z taką miną jakby chciała powiedzieć: a weź spierdalaj i umrzyj w końcu
a ja nigdy nie miałem dość siły by jej się sprzeciwić
dlatego umieram ćwiartowany jej kamienną suchą twarzą
i wiosną która we mnie nie chce się narodzić

powiedziałem dobranoc moim przyjaciołom i było mi bardzo przykro
a jednocześnie bardzo błogo że mogę z sieciechem i porucznikiem
obejrzeć jeden z ostatnich filmów o umieraniu że mogę
zaznać mojej kanapy ich twarzy i ciepła które biorę z nich
i że umieram w moim czarnym upaćkanym czymś białym swetrze
i że kiedy oni wyjdą ja zostanę sam i to będzie pewnie trudniejsze
aniżeli przebywanie z nimi bo śmierć to taka ksobna konfrontacja

nie powiedziałem dobranoc moim rodzicom bo to co pod powierzchnią
trudno jest utrwalić w wyuczonej formie i choć próbuję próbuję usilnie
nie wychodzi nic poza: czerń , mama, tata, ciepłe dziecko, ogień

słomiany mały ptaszek który buja się w pokoju po zmarłej babce

 

Anna(nia) ciąg dalszy


byłem na górze widziałem ruiny
doświadczyłem ruin sypało słońce chmury piasek chmur

Anna nia była ze mną przeważnie jest

Baudelaire, Stachura, może nawet Buczkowski, Hłasko
wszyscy mieli problemy
i za nimi wlokła się jak ołowiany cień
kobieta
w każdej godzinie ich życia była z nimi
a jej nieobecność była żywa namacalna i doświadczona

więc Anna nia jak się z nią czujesz ptaszku?
jak z ptaszkiem czarnym kwiatkiem który więdnie truchleje
buzię do słońca byśmy wystawili ty bądź blisko
Annie(nie) potrzebne jest słońce do umierania więdnięcia
zmartwychwstania

czujesz ten pogrzeb ptaszku? czy czujesz ten cmentarz i groby?
czy czujesz jesień? czy zanurzasz się w niej cały?
i czy potrafisz ją opisać jak dawniej?

z wnętrza i na zewnątrz osłabiony i mocny
hybryda
a w świecie czujesz się zanurzony w Annie(nie)

tak siedzimy ptaszku w tarnowskiej kawiarni
mamy swój ciepły polarek przeżywamy słońce soczek bananowy
pijemy palimy papierosy jesteśmy tak bardzo wsiąknięci
w Annę(nie)

cóż to byłby za świat gdyby się go dało opisać?
zwierciadło nie przechadza się po gościńcu zwierciadło jest wewnątrz
a ty się możesz przejrzeć w każdym w niej tak się przeglądasz

jak?
na spacer chodźmy na spacer do świata do świata
taplamy się w rytmie raz raz raz
na spacer chodźmy do świata do świata wypijmy
zjedzmy jabłko zapalmy papierosa

a czym jest język i do czego służy?

możesz napisać: rozpływam się w tobie anno jestem jednocześnie czarny i biały
prześwitują nagie miejsca pęknięcia szyjki butelek sterczą i oczekują na znak

możesz tak napisać i wiedzieć jednocześnie
że już nie możesz tak napisać

w momencie kiedy ważna staje się Anna(nia)
to co?
świat Anny(ni) staje się twoim światem
i ty będziesz z niej odtąd nawet gdy wejdziesz

wszystko się stanie prostsze kiedyś gdy nazwiesz
to jest furmanka to chłop z wózkiem to łóżko
to rozbełtanie a tamto płacz

wszystko stanie się prostsze gdy będziesz
i jednocześnie nie będziesz kłamał(aporia)
i gdy w miejsce aporii pojawi się dziecko
i zastąpi cię

Komentarze (11)

  • Pragnę poinformować, że wyszedł mój tom poetycki w wydawnictwie miniatura:http://www.miniatura.info.pl/index.html. Podaję mejla: miniatura@autograf.pl. Oraz telefon: 12-267-10-39. Tom poetycki można zamawiać przez internet. Tytuł tomiku:"odpoczynek po niczym". Autor: Michał Piętniewicz
    Liczę na zainteresowanie i pozdrawiam moich czytelników,
    z poważaniem,
    mp

  • Super Michale, a poprzedni można zamówić?

  • Też można z biura literackiego. Z tego, co pamiętam, to poprzedni ma prostszą formułę zamawiania, nastawioną na dzisiejszego czytelnika:).

  • Panie Michale, te maile nie daja nawet śladowej informacji, jak można zamawiać.

  • Pani Wando, wiem, że tam ciężko się zamawia, ale proszę spróbować do nich napisać, ewentualnie zadzwonić. Na pewno wyślą. To w ich interesie.

  • Oni są czynni od poniedziałku do piątku w godzinach: 9.00-16.00

  • Wyślą wtedy, kiedy wpłacę pieniądze na konto. A tu ani konta, ani ceny. Piort Mosoń swoje ksiażki, rozsyła i inkasuje na konto.I z dedykacją nie ma kłopotów. Ale to chyba w Pana wypadku niemożliwe. Urobiłby się Pan

  • No w sumie u mnie z tym ciężko i to wydawnictwo jest ciężkie we współpracy. Ostatni raz tam wydaję. Ale może niech ten Mączka da Pani numer konta ( jeśli nie ma numeru konta dostępnego na stronie ) i tyle. Koszt jest 17 zł. Dzwoniła tam Pani może? Co Pani powiedzieli?

  • Poza tym wie Pani Wando - to wydawnictwo dało mi jeden honorowy egzemplarz. Gdybym chciał zrobić jak Piotr Mosoń, musiałbym wykupić ze 100 tych tomików ( ale nie mam na to pieniędzy ) i rozsyłać. W sumie nie jest to taka zła koncepcja, bo może kasa by mi się zwróciła. Ale u mnie jedynym rozwiązaniem jest dokupywanie stopniowe. Po prostu Miniatura ograniczyła się do wydania tomiku. I nic więcej. Ja muszę zadbać o wszystko inne. Tak nie robią poważne wydawnictwa, a z tego wynika że Miniatura nie jest poważnym wydawnictwem, dlatego to jest start śmieszny i ciekawy, ale generalnie już tam nie wydam.

  • Jedyne co mi pozostaje to liczyć na przychylność i wytrwałość tych, którzy są zainteresowani moim tomikiem.

  • Pani Wando - ja się po prostu spytałem, na następny dzień rano dostałem już odpowiedź na jakie konto mam przelać pieniądze, z pytaniem o adres do wysyłki - przelałem, podałem adres, tomik dostałem po dwóch dniach. Widocznie miała Pani mniej szczęścia, ale fakt faktem - ciężko znaleźć sensowne wydawnictwo które naprawdę coś zacznie robić z książką poetycką, w zasadzie jeśli chodzi o wydawnictwa promujące poezję, można policzyć je na palcach jednej ręki.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się